W całej Polsce sądy coraz częściej stają po stronie kredytobiorców walutowych, uznając konieczność silnej ochrony konsumentów. Podobnie zakończyła się sprawa prowadzona przez naszą Kancelarię przed Sądem Okręgowym w Warszawie.
Kredyt pod lupą
Sporny kredyt miał służyć sfinansowaniu zakupu działki budowlanej oraz wzniesieniu domu w systemie gospodarczym. Umowę podpisano w 2011 roku – była to pierwsza i zarazem ostatnia umowa naszych Klientów powiązana z walutą obcą.
Kredytobiorcy zdecydowali się na franki szwajcarskie ze względu na atrakcyjniejsze warunki – niższe oprocentowanie i mniejszy wkład własny niż w przypadku kredytu złotowego. Zobowiązanie przez cały czas obsługiwano w CHF.
Mimo że Klienci mieli świadomość, iż kurs franka bywał zmienny, bank przekonywał, że wahania ograniczą się jedynie do kilku czy kilkunastu procent. Nie wyjaśniono im jednak mechanizmów indeksacji, waloryzacji czy spreadu, ani nie przedstawiono danych historycznych dotyczących kursu CHF. Umowa została podpisana według wzorca przygotowanego przez bank, bez możliwości negocjacji.
W wyniku analizy ustaliliśmy, że umowa zawierała postanowienia noszące cechy klauzul abuzywnych. Przykładem był zapis dotyczący wypłaty środków w złotych, które bank następnie przeliczał według własnej tabeli kursowej – bez jasnych i obiektywnych reguł.
Wyrok na korzyść konsumentów
26 lutego 2025 roku Sąd Okręgowy w Warszawie (XXVIII Wydział Cywilny, sygn. akt XXVIII C 1972/22) wydał wyrok, w którym:
- stwierdził nieważność umowy kredytowej z 2011 r.,
- zasądził od PKO BP na rzecz naszych Klientów 77 570,72 zł wraz z odsetkami ustawowymi od lipca 2022 r.,
- zobowiązał bank do pokrycia pełnych kosztów procesu, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi.
Uzasadnienie sądu
Sąd jednoznacznie wskazał, że klauzule przeliczeniowe nie były sformułowane prostym i zrozumiałym językiem. Bank nie precyzował, w jaki sposób ustalany jest kurs franka, a tym samym pozostawił sobie pełną swobodę w kształtowaniu wysokości zobowiązania.
Ponadto kredytobiorcy zostali obciążeni kosztami spreadu walutowego, które nie odpowiadały żadnej faktycznej usłudze banku – służyły wyłącznie jego interesom i zabezpieczeniu przed ryzykiem kursowym.
Brak przejrzystych zasad oraz naruszenie równowagi kontraktowej doprowadziły sąd do uznania umowy za nieważną. Tym samym wszelkie świadczenia zrealizowane na jej podstawie uznano za nienależne, a kredytobiorcy odzyskają środki pobrane przez bank.