Zbliża się moment wydania przez TSUE orzeczenia w głośnej sprawie polskich frankowiczów – Justyny i Kamila Dziubaków przeciwko Raiffeisen Bank. Kierunek, w jakim może pójść wyrok, wyraźnie sugeruje opinia rzecznika Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 14 maja 2019 r. W swoim stanowisku rzecznik wyraźnie akcentuje rolę konsumenta i staje po jego stronie, co jest dobrą wiadomością zarówno dla posiadaczy kredytów indeksowanych, jak i denominowanych. To kredytobiorca ma decydować, jakie rozwiązanie będzie dla niego korzystniejsze w sporze z bankiem.
Aby lepiej zrozumieć wagę tej opinii, warto cofnąć się do początku całej sprawy. W trakcie procesu przed Sądem Okręgowym w Warszawie sędzia Kamil Gołaszewski, rozpatrując pozew Dziubaków przeciwko bankowi, uznał, że pojawiły się istotne wątpliwości dotyczące interpretacji unijnej dyrektywy 93/13/EWG odnoszącej się do nieuczciwych klauzul w umowach konsumenckich. Postępowanie zostało wstrzymane, a do TSUE skierowano pytania prejudycjalne m.in. o to:
- czy w przypadku stwierdzenia abuzywności zapisów dotyczących sposobu ustalania wysokości świadczenia, sąd może uzupełniać luki w umowie na podstawie krajowych zasad słuszności i zwyczajów,
- w jakim momencie należy oceniać skutki unieważnienia całej umowy dla konsumenta – w chwili jej podpisania czy już w momencie sporu,
- czy można pozostawić w mocy postanowienia uznane za nieuczciwe, jeżeli paradoksalnie byłyby one korzystne dla kredytobiorcy,
- oraz czy wyeliminowanie abuzywnej klauzuli może prowadzić do zmiany głównych obowiązków stron w sposób odbiegający od pierwotnej woli kontrahentów.
Rzecznik TSUE, Giovanni Pitruzzella, zwrócił uwagę na kluczową kwestię: prawo unijne opiera się na założeniu, że konsument jest słabszą stroną w relacji z instytucją finansową – ma mniejsze możliwości negocjacyjne i ograniczoną wiedzę. Z tego względu sądy nie mogą uzupełniać umów w oparciu o przepisy prawa krajowego, jeżeli miałoby to chronić interes banku kosztem kredytobiorcy. Co więcej, jeśli klient uzna, że unieważnienie umowy mu nie szkodzi, jego stanowisko powinno być rozstrzygające.
Na sam wyrok Trybunału trzeba jeszcze poczekać, ale już sama opinia rzecznika jest dużym wsparciem dla frankowiczów. Daje ona podstawy do optymizmu i sygnalizuje, że ich pozycja w procesach sądowych wobec banków staje się coraz mocniejsza.