Kredytobiorcy posiadający umowy powiązane z kursem franka szwajcarskiego od wielu miesięcy z niecierpliwością oczekiwali na kluczowe stanowisko Rzecznika Generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Sprawa ta dotyczyła jednej z ostatnich tak ważnych i kontrowersyjnych kwestii w polskim orzecznictwie frankowym. Chodziło o rozstrzygnięcie, czy po sądowym unieważnieniu umowy kredytowej ze względu na klauzule abuzywne stronom przysługuje zwrot dodatkowych środków ponad te, które zostały uiszczone w związku z wykonaniem umowy. Ogłoszone stanowisko okazało się kolejnym przełomem w sprawach frankowych. Rzecznika ocenił, że w przypadku ustalenia nieważności umowy frankowej banki nie mają prawa żądać od konsumentów wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Co niezwykle istotne z punktu widzenia procesowego, prawo do dodatkowych roszczeń zachowują natomiast sami kredytobiorcy.
Okoliczności sprawy i oś sporu przed Trybunałem w Luksemburgu
Opisywane postępowanie, w którym zapadła ta przełomowa opinia, skupiało się wokół pytania prejudycjalnego skierowanego do TSUE przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie w sprawie o sygn. akt C-520/21. Polski sąd powziął poważne wątpliwości interpretacyjne dotyczące tego, czy instytucje finansowe mają prawo do dochodzenia zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, a konsumenci do żądania wypłaty odszkodowania z tytułu zaistniałych nieprawidłowości bądź waloryzacji swoich świadczeń.
Warto zauważyć, jak wyglądał układ sił podczas tego sporu przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Sektor bankowy uległ całkowitemu osamotnieniu, gdyż obecnie po stronie banków przed TSUE stoi jedynie Komisja Nadzoru Finansowego. Jej szacunki wskazują, że ewentualne uprawnienie konsumentów do zwrotu jedynie nominalnej kwoty udostępnionego im przed laty kapitału doprowadzi do wielomiliardowych strat i poważnie zaburzy stabilność rynku finansowego. Zupełnie odmienne, zdecydowanie prokonsumenckie stanowisko zajęły natomiast takie podmioty jak Komisja Europejska, polski Rząd oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Wszyscy oni zgodnie i stanowczo podkreślają, że banki powinny osiągać dochody ze swojej podstawowej działalności, a nie z oferowania niezgodnych z prawem produktów. Zdaniem tych instytucji sprawa jest kluczowa dla zapewnienia ochrony praw konsumentów zarówno w zakresie kredytów frankowych, jak i w przyszłości.
Szczegółowa analiza argumentacji Rzecznika TSUE
Prezentując swoje oficjalne stanowisko, Rzecznika Generalny TSUE stanął po stronie konsumentów i w swojej opinii nie pozostawił złudzeń, że roszczenia banków dotyczące zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z kapitału są bezzasadne. W opinii podkreślił, że dyrektywa 93/13 nie rozstrzyga bezpośrednio, jakie są skutki stwierdzenia nieważności umowy kredytu w CHF na skutek usunięcia nieuczciwych klauzul. Z tego powodu ich ustalenie powinno odbywać się na podstawie analizy przepisów prawa krajowego. Na tej samej zasadzie należy dokonać oceny zasadności roszczeń konsumentów przekraczających zwrot wpłaconych na poczet spłaty kredytu kwot.
Zgodnie z duchem oraz nadrzędnymi celami europejskiego prawa, ochrona konsumenta, którą zapewnia wspomniana dyrektywa konsumencka, powinna być maksymalnie szeroka. Z tego powodu nie ma przesłanek do wyłączenia prawa dochodzenia roszczeń wykraczających poza zwrot spełnionych na rzecz banku świadczeń. Zupełnie inaczej kwestia ta wygląda dla banków. Instytucje finansowe – zdaniem Rzecznika – nie mogą dochodzić od konsumentów podobnych roszczeń. W opinii podkreślono, że banki mają prawo żądać jedynie zwrotu przekazanej kwoty kredytu oraz odsetek za opóźnienie od chwili wystąpienia z wezwaniem do zapłaty. Rzecznik Generalny TSUE podkreśla, że instytucje finansowe są zobowiązane do zachowania należytej staranności podczas zawierania umowy z konsumentem. W szczególności nie można dopuścić do sytuacji, w której banki czerpałyby korzyści ze swojego bezprawnego działania. Nie ma przy tym znaczenia, że taka opinia zagraża stabilności polskiego rynku finansowego, ponieważ kluczowy w kontekście dyrektywy 93/13 jest wzgląd na ochronę interesów konsumentów.
Co to oznacza dla frankowiczów? Praktyczne wnioski dla klientów kancelarii
Dla tysięcy osób uwiązanych toksycznymi kredytami nadeszła nowa era. Moment, w którym przełom w sprawach frankowych staje się faktem – opinia Rzecznika Generalnego TSUE w pełni po myśli frankowiczów otwiera zupełnie nowy rozdział w bataliach sądowych. Wydana przez Rzecznika opinia ma nieocenione dla frankowiczów skutki. W praktyce pogląd stanowi zapowiedź orzeczenia, które za kilka miesięcy zostanie wydane przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie.
Do tej pory banki zakładały, że w przypadku ustalenia nieważności umowy kredytu w CHF będą dochodzić od kredytobiorcy dodatkowego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Przewidywana wysokość roszczeń sięgała nawet 50% całkowitej kwoty udzielonego kredytu. W ten sposób banki chciały nadrobić straty, które wywołało zasądzenie obowiązku zwrotu pobranych kwot. Opinia Rzecznika Generalnego TSUE sprawiła, że instytucje muszą zweryfikować swoje plany. Kończą się też alternatywne możliwości poprawy ich sytuacji. Wydana przez Rzecznika Generalnego TSUE opinia spotkała się z pozytywnym przyjęciem prawników reprezentujących interesy frankowiczów i samych kredytobiorców. Zdaniem specjalistów uwzględnienie przez TSUE w orzeczeniu kończącym sprawę opinii Rzecznika Generalnego sprawi, że konsumenci nie będą musieli obawiać się dodatkowych roszczeń ze strony banków. Ich sytuacja stanie się jasna, a wystąpienie z pozwem frankowym jeszcze bardziej opłacalne. Dodatkowo banki prawdopodobnie zrezygnują z kierowania roszczeń o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w stosunku do konsumentów.
Natychmiastowe tąpnięcie na rynku finansowym i giełdzie
Korzystna dla frankowiczów opinia Rzecznika Generalnego TSUE niezwłocznie wpłynęła na sytuację polskiego sektora bankowego. Agencja ratingowa Moody’s wskazała, że z jej powodu zwiększa się ryzyko prawne banków. Wszystko dlatego, że jeżeli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyda analogiczne rozstrzygnięcie kończące sprawę, to na wystąpienie z powództwem zdecydują się kolejni frankowicze, którzy do tej pory obawiali się takiego kroku. W ten sposób banki zostaną zmuszone do tworzenia kolejnych rezerw na zaspokajanie roszczeń frankowiczów. W ten sposób dodatkowo pogorszy się ich sytuacja finansowa.
Wydanie opinii wywołało natychmiastową reakcję polskiej giełdy. Największe straty zanotował Bank Millennium (-3,5%) oraz PKO BP (-2,1%). Specjaliści zaznaczają, że kluczowe znaczenie dla sytuacji krajowych banków będą miały działania inwestorów zagranicznych.
Dla naszej kancelarii radcy prawnego ten przełom to wyraźny sygnał do zintensyfikowania działań pomocowych. Wiemy, że eliminacja strachu przed bezprawnymi roszczeniami o kapitał to dla wielu z Państwa kluczowy moment decyzyjny. Zapraszamy do kontaktu z naszą kancelarią w celu przeprowadzenia bezpłatnej, wnikliwej analizy Państwa umowy kredytowej. Wspólnie przejdziemy przez cały proces sądowy, gwarantując profesjonalne wsparcie, rzetelne reprezentowanie przed sądem oraz pełne bezpieczeństwo na każdym etapie sporu z bankiem. Sytuacja prawna jest teraz jasna – warto z tego skorzystać i odzyskać swoje pieniądze.