Prognozy dla frankowiczów na 2024 rok

Rok 2023 bez wątpienia zapisał się na kartach historii polskiego sądownictwa jako pasmo bezprecedensowych triumfów osób posiadających kredyty powiązane z kursem franka szwajcarskiego. Konsumenci nie tylko zyskali potężny oręż w postaci przełomowych i jednoznacznych orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), które otworzyły przed nimi zupełnie nowe możliwości procesowe, ale też masowo wygrywali batalie przed krajowymi sądami powszechnymi. Polskie orzecznictwo niemal stuprocentowo stanęło po stronie kredytobiorców, skutkując masowym unieważnianiem toksycznych umów konstruowanych przed laty przez banki.

Analizując obecne trendy oraz dynamikę zmian prawnych, można śmiało stwierdzić, że nadchodzące miesiące przyniosą jeszcze więcej pozytywnych rozstrzygnięć. Wszystkie rynkowe oraz czysto prawne prognozy dla frankowiczów na 2024 rok jednoznacznie wskazują, iż jest to absolutnie najlepszy moment na zainicjowanie zdecydowanych działań, porzucenie bierności i wzięcie spraw we własne ręce. Dla tysięcy rodzin związanych uciążliwymi zobowiązaniami otwiera się unikalna szansa na całkowite zrzucenie frankowego ciężaru.

Cyfryzacja procedur i rewolucja w sądownictwie

Najbliższy czas przyniesie fundamentalne, systemowe modyfikacje w strukturze i sposobie prowadzenia postępowań sądowych. Jedną z najważniejszych innowacji, na którą zwracają uwagę specjaliści z zakresu prawa bankowego, jest permanentne wdrożenie do Kodeksu postępowania cywilnego instytucji rozpraw zdalnych oraz e-doręczeń. Warto wyraźnie podkreślić, że dotychczas rozwiązania te funkcjonowały w polskim porządku prawnym jedynie jako regulacje tymczasowe, wprowadzone w okresie pandemii. Ich stałe wpisanie do procedury cywilnej zrewolucjonizuje codzienną pracę sądów i pełnomocników.

Równolegle w kuluarach rządowych oraz w debacie publicznej wciąż żywy i aktualny pozostaje temat stworzenia specjalnej specustawy frankowej. Miała ona na celu maksymalne uproszczenie i ujednolicenie procesów sądowych dotyczących kredytów w CHF. Co istotne, w czasie ostatnich wyborów parlamentarnych wielu polityków aktualnej koalicji rządzącej bezpośrednio zawierało w swoich programach tego typu postulaty i obietnice. Nowi rządzący doskonale dostrzegają, że problem frankowy generuje gigantyczne napięcia społeczne oraz osobiste dramaty po stronie kredytobiorców, którzy padli ofiarą nieuczciwych i skrajnie asymetrycznych praktyk instytucji finansowych. Priorytetem dla ustawodawcy staje się więc wprowadzenie takich mechanizmów, które zapewnią obywatelom realną, stabilną i skuteczną ochronę prawną.

Warto również pamiętać, że w bieżącym roku należy spodziewać się kolejnych istotnych orzeczeń wydawanych zarówno przez polski Sąd Najwyższy, jak i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ponieważ zdecydowana większość dotychczasowych wyroków z ostatnich miesięcy była w pełni korzystna dla konsumentów, absolutnie nic nie wskazuje na to, aby ta pro-konsumencka linia miała ulec jakiejkolwiek zmianie.

Szybsze procesy i mniejszy stres dla kredytobiorców

Kluczową i niezwykle optymistyczną prognozą wysuwaną przez ekspertów jest przewidywane, znaczne skrócenie czasu trwania postępowań sądowych dotyczących unieważnienia kredytów frankowych. Przewlekłość procedur była dotychczas głównym czynnikiem powstrzymującym wielu frankowiczów przed pójściem do sądu. W tym roku sytuacja ta ma ulec diametralnej poprawie. Pierwszym i podstawowym narzędziem przyspieszenia będą wspomniane rozprawy zdalne, o których przeprowadzeniu decydować będzie przewodniczący składu orzekającego.

Dla samych kredytobiorców jest to rozwiązanie niebywale komfortowe. Dzięki przesłuchaniom online:

  • Oszczędzasz czas i pieniądze – nie ma konieczności brania urlopu na wielogodzinne dojazdy do odległych budynków sądowych.
  • Unikasz zbędnego stresu – zeznania składa się we własnym domu lub w gabinecie reprezentującego Cię radcy prawnego, bez konieczności osobistego konfrontowania się z pełnomocnikami banku na sali rozpraw.

Na dynamikę postępowań potężny, pozytywny wpływ wywrą także e-doręczenia. Cyfrowy obieg dokumentów sprawi, że korespondencja pomiędzy sądami a kancelariami prawnymi będzie odbywać się natychmiastowo za pośrednictwem dedykowanego portalu informacyjnego sądu. Tradycyjna, papierowa poczta, która potrafiła wydłużyć proces o długie tygodnie, odchodzi w przeszłość. Cyfrowy dostęp do akt sprawy pozwala na sprawniejszą pracę nad materiałem dowodowym.

Dodatkowo, Ministerstwo Sprawiedliwości planuje systematyczne zwiększanie personelu sędziowskiego oraz asystenckiego w wydziałach zajmujących się tą tematyką. Dzięki wzmocnieniu kadrowemu istnieje realna, potwierdzona szansa na to, że czas oczekiwania na pierwszą rozprawę ulegnie skróceniu, a ostateczne rozstrzygnięcie w pierwszej instancji będzie można uzyskać w zaledwie kilka miesięcy. Taki stan rzeczy bez wątpienia zmotywuje kolejną falę kredytobiorców do natychmiastowego wytoczenia powództwa.

Dlaczego banki stoją na straconej pozycji?

Sektor bankowy znalazł się w bezprecedensowym kryzysie wizerunkowym i finansowym, przez co desperacko chwyta się wszelkich możliwych sposobów, by ratować swoją skrajnie niekorzystną pozycję. Statystyki są dla instytucji finansowych bezlitosne – szacuje się, że w minionym roku frankowicze wygrali aż do 99% wszystkich spraw sądowych. Dla banków oznacza to gigantyczne straty i konieczność zwrotu miliardowych kwot. Co istotne, im dłużej bank decyduje się na prowadzenie sporu, tym wyższe koszty generuje. Wynika to bezpośrednio z faktu naliczania bardzo wysokich odsetek ustawowych za opóźnienie, które sąd zasądza na rzecz konsumenta za cały czas trwania procesu.

Wobec tak dramatycznego obrotu spraw, kredytodawcy wielokrotnie próbowali lobbować za wprowadzeniem odgórnego rozwiązania ustawowego, które zmuszałoby frankowiczów do zawierania ugodowych rozwiązań pozasądowych. Takie systemowe ugody miałyby na celu przede wszystkim ochronę interesu banków, pozbawiając jednocześnie konsumentów prawa do walki o pełen, należny im zwrot finansowy przed niezawisłym sądem.

Na szczęście dla kredytobiorców, Ministerstwo Sprawiedliwości kategorycznie odcięło się od tych pomysłów. Z oficjalnych komunikatów płynie jasny i klarowny sygnał: państwo nie zamierza ratować banków kosztem pokrzywdzonych obywateli, a wszelkie spory dotyczące umów w CHF będą nadal bez przeszkód rozstrzygane na salach sądowych. Warto dodać, że rząd stale podejmuje działania pro-konsumenckie, takie jak przedłużanie wakacji kredytowych czy liberalizacja dostępu do Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. W tym otoczeniu politycznym i prawnym szanse banków na przeforsowanie jakichkolwiek asymetrycznych przepisów są bliskie zeru. Ochrona konsumenta pozostaje nadrzędnym celem, a propozycje banków – ukierunkowane wyłącznie na generowanie własnych oszczędności kosztem klientów – nie mają racji bytu.

Iluzoryczne ugody bankowe – na co uważać?

Świadomość przegranej batalii legislacyjnej nie powstrzymuje banków przed kontynuowaniem dotychczasowej, agresywnej strategii marketingowej w zakresie tzw. ugód. Sektor bankowy doskonale wie, że linia orzecznicza TSUE jest dla niego druzgocąca. Mimo to instytucje te rzadko wykazują autentyczną dobrą wolę i nie chcą oferować klientom warunków, które odzwierciedlałyby ich realne szanse w sądzie.

Zgodnie z oficjalnymi zapowiedziami Prezesa Związku Banków Polskich, bazową strategią na ten rok pozostaje oferowanie ugód opartych na pomyśle Szefa KNF sprzed kilku lat. Co to oznacza w praktyce? Bank proponuje tzw. odfrankowienie kredytu, czyli przeliczenie dotychczasowego zadłużenia tak, jakby od początku było ono kredytem złotowym. Haczyk tkwi w oprocentowaniu: bezpieczniejszy dotychczas wskaźnik SARON zostaje zastąpiony zmienną stopą opartą o nieprzewidywalny i wysoki wskaźnik WIBOR.

Banki oficjalnie wciąż stoją na stanowisku, że jest to rozwiązanie „najbardziej sprawiedliwe społecznie”. Sektor finansowy konsekwentnie odmawia wzięcia pełnej odpowiedzialności za wprowadzanie do obrotu wadliwych i nieuczciwych umów, wykazując całkowity brak chęci do rzetelnego i uczciwego rozliczenia się z konsumentami.

Z tego powodu nasza kancelaria apeluje: frankowicze muszą zachować najwyższą czujność wobec propozycji ugodowych. Zdecydowana większość tych ofert jest skrajnie niekorzystna. Podpisując aneks ugodowy, rezygnujesz bezpowrotnie z prawa do unieważnienia umowy, zgadzając się na korzyści finansowe o wiele mniejsze, niż te, które gwarantuje wygrany proces sądowy. Każda propozycja banku powinna zostać poddana wnikliwej analizie przez doświadczonego w sprawach frankowych radcę prawnego, który obiektywnie wyliczy rzeczywiste zyski i straty.

Ścieżka sądowa jedynym skutecznym rozwiązaniem

W świetle twardych danych i realiów prawnych, najkorzystniejszym i najbardziej opłacalnym działaniem dla kredytobiorców niezmiennie pozostaje oficjalne pozwanie banku. Jeśli w toku postępowania sądowego uda się uzyskać wyrok ustalający całkowitą nieważność umowy, bank zostaje zobligowany do zwrotu wszystkich wpłaconych przez Ciebie środków. Wartość takiego zwrotu, w połączeniu z wykreśleniem hipoteki, bardzo często sięga kwot rzędu kilkuset tysięcy złotych.

Kluczowa korzyść finansowa: Przy unieważnieniu umowy na podstawie zasady dwóch kondykcji, ostateczne rozliczenie z bankiem następuje wyłącznie do wysokości nominalnej kwoty kapitału, którą faktycznie pożyczono. Konsument nie ma obowiązku płacenia jakichkolwiek odsetek, marż, waloryzacji czy wymyślanego przez banki wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.

Sądowe unieważnienie kredytu to nie tylko natychmiastowe zrzucenie uciążliwego, trwającego latami zobowiązania, ale przede wszystkim gigantyczny, wymierny zastrzyk gotówki. Finalny zysk z wygranego procesu jest zazwyczaj o kilkadziesiąt procent wyższy niż w przypadku zawarcia nawet „najlepszej” ugody oferowanej dobrowolnie przez bank. Co więcej, decydując się na ugodę, w większości przypadków i tak podpisujesz wyrok dalszego spłacania rat przez kolejne lata, tyle że w PLN.

Stale rosnąca świadomość prawna polskiego społeczeństwa sprawia, że Polacy przestają wierzyć w zapewnienia bankierów i masowo kierują swoje sprawy na drogę sądową. Prognozuje się, że w bieżącym roku łączna liczba toczących się postępowań frankowych bez problemu przekroczy astronomiczną barierę 200 tysięcy. W nadchodzących miesiącach na złożenie pozwu będą decydować się kolejne tysiące osób. Podsumowując: wszystko wskazuje na to, że będzie to absolutnie rekordowy rok dla frankowiczów, a jednocześnie niezwykle trudny czas dla banków, które zmuszone są rezerwować kolejne miliardy na pokrycie kosztów swoich dawnych, nieuczciwych praktyk. Jeśli wciąż zwlekasz z decyzją, pamiętaj, że czas działa na Twoją korzyść tylko wtedy, gdy podejmiesz aktywne kroki prawne.

Udostępnij:

Polecamy również

Pozwy przeciwko Millennium
Bank Millennium to jedna z instytucji finansowych, która w latach ubiegłych udzieliła na polskim rynku gigantycznej liczby kredytów powiązanych z kursem franka szwajcarskiego. Doskonały marketing, silna pozycja rynkowa oraz powszechna renoma sprawiły, że tysiące polskich rodzin zdecydowało się na zaciągnięcie tego zobowiązania właśnie tutaj. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna – w przygotowanych przez bank szablonach […] […]
Pozew przeciwko mBank
W pierwszych latach dwudziestego pierwszego wieku kredyty powiązane z kursem walut obcych stanowiły stały element oferty większości instytucji finansowych w Polsce. Identyczną strategię przyjął mBank, będący od lat jednym z najpopularniejszych i najbardziej rozpoznawalnych banków na rodzimym rynku. Niestety, wdrożenie tych instrumentów finansowych odbyło się kosztem należytej ochrony interesów kredytobiorców. W efekcie nieuczciwych i abuzywnych […] […]
Pozwy przeciwko PKO BP
Tematyka procesów związanych z kredytami powiązanymi z kursem CHF niezmiennie wywołuje ogromne poruszenie w polskim społeczeństwie. Przez wiele lat instytucje finansowe w naszym kraju masowo oferowały produkty hipoteczne indeksowane bądź denominowane do waluty szwajcarskiej. W gronie tych podmiotów znajdował się również największy polski bank. Aktualna linia orzecznicza oraz poglądy doktryny prawniczej nie pozostawiają złudzeń – […] […]

Masz kredyt we frankach? Odzyskaj swoje pieniądze!

Dokładnie zapoznamy się z Twoją sprawą i poprowadzimy ją od początku do końca.

Prześlij nam skan umowy i sprawdź, jakie masz szanse na wygraną

Po przesłaniu dokumentu otrzymasz darmową analizę mailowo
Drag & Drop Files Here
or
Twoje dane są u nas bezpieczne. Tylko prawnicy mają dostęp do Twoich dokumentów.

Zależy Ci na szybkim kontakcie? Zadzwoń