Co z ustawą frankową w 2024?

Statystyki polskich sądów powszechnych od dłuższego czasu nie pozostawiają złudzeń – liczba toczących się postępowań frankowych cały czas się zwiększa. Z drugiej strony, po latach kształtowania się linii orzeczniczej, tego typu sprawy są coraz bardziej powtarzalne. To sprawia, że procesy stają się dla dobrze przygotowanych profesjonalnych pełnomocników łatwiejsze do przewidzenia. W związku z tym tym bardziej istotne stały się rozmowy zmierzające do kompleksowego uregulowania tej kwestii na poziomie systemowym.

Sposobem na przyspieszenie rozwiązywania sporów dotyczących kredytów w CHF według przedstawicieli banków byłaby ustawa frankowa. O jej uchwaleniu od wielu miesięcy toczą się w mediach burzliwe dyskusje. Jak wyglądają prace nad projektem i czy jej wejście w życie rzeczywiście będzie miało miejsce? Dla wielu kredytobiorców odpowiedzi na te pytania determinują decyzję o podjęciu walki o swoje prawa.

O co chodzi z ustawą frankową?

Aby dobrze zrozumieć obecną sytuację, warto wyjaśnić fundamentalne założenia tego konceptu. Ustawa frankowa to projekt przygotowany przez Komisję Nadzoru Finansowego. Miały w nim zostać ustalone zasady rozliczenia pomiędzy stronami umów kredytu w CHF w taki sposób, aby zobowiązanie było od początku kredytem w złotówkach. Warto wspomnieć, że pierwsze pomysły dotyczące ustawy frankowej pojawiły się już w 2020 roku. Był to okres, w którym wielu frankowiczów cały czas zastanawiało się, jakie działania formalne podjąć w swojej sprawie i czy w ogóle warto ryzykować proces sądowy przeciwko instytucji finansowej.

Przedstawiciele banków podkreślali, że potrzeba ustawy frankowej wynika z konieczności stworzenia kompleksowego rozwiązania, które pomogłoby w zawieraniu ugód przez kredytobiorców z bankami. W rzeczywistości jednak projekt ten od początku budził kontrowersje wśród niezależnych ekspertów prawa bankowego, którzy dostrzegali w nim próbę ratowania sektora finansowego kosztem konsumentów.

Czego miała dotyczyć ustawa frankowa?

Ustawa frankowa w założeniu miała kompleksowo regulować problematykę spraw frankowych, eliminując procesy o unieważnienie umów kredytowych. Banki doskonale zdawały sobie sprawę, że unieważnienie umowy jest dla nich najbardziej kosztownym scenariuszem. Zakresem takiego aktu prawnego miał być objęty uniwersalny mechanizm, który mógłby znaleźć odniesienie do każdej tego typu umowy. Zwolennicy projektu stali na stanowisku, że takie rozwiązanie byłoby w praktyce przeniesieniem na banki całego ryzyka walutowego związanego z kredytem.

Dalsza spłata zobowiązania odbywałaby się w złotówkach, więc klient nie ponosiłby jego kosztów ani co do minionych okresów, ani na przyszłość. W ich opinii dzięki temu udałoby się zrównać sytuację kredytobiorców frankowych i złotówkowych. Zapominano jednak, że kredytobiorcy złotówkowi nie posiadali w swoich umowach rażąco nieuczciwych i abuzywnych klauzul przeliczeniowych, które pozwalały bankom na jednostronne ustalanie kursów walut.

Z przedstawicielami banków od początku nie zgadzali się pełnomocnicy frankowiczów

Ta jednostronna wizja nie spotkała się z aprobatą środowiska prawnego broniącego praw konsumentów. Dyskusje na temat uchwalenia ustawy frankowej toczą się już od ponad czterech lat. Przeciwko niej od początku opowiadają się prawnicy reprezentujący frankowiczów. Eksperci podkreślają, że temat ustawy frankowej wraca regularnie i to najczęściej w okresach, w których dochodzi do zdarzeń niekorzystnych dla banków. W ostatnich miesiącach były to z pewnością niekorzystne dla instytucji orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz wciąż rosnący odsetek postępowań sądowych, w których ustalono nieważność umowy.

Ich zdaniem jakakolwiek ustawa, która zamykałaby kredytobiorcom możliwość walki o ich prawa, byłaby niezgodna z dyrektywą konsumencką 93/13. Prawnicy reprezentujący frankowiczów zwracają uwagę, że nie ma możliwości zamknięcia konsumentom na poziomie ustawowym drogi do dochodzenia praw przed sądem. W tego typu akcie prawnym mogłoby dojść do zobowiązania banków do podjęcia rozmów ugodowych, jednak to kredytobiorcy powinni ostatecznie decydować, które z rozwiązań wybiorą.

Eksperci są zgodni, że nawet gdyby do wejścia w życie takiej ustawy doszło, to prawdopodobnie i tak z czasem zgodność z konstytucją zawartych w niej rozwiązań zostałaby podważona, co doprowadziłoby do roszczeń o wysokie odszkodowania od Skarbu Państwa.

Jak wyglądają prace nad ustawą frankową w 2024 roku?

Prace nad ustawą frankową nie zostały rozwinięte. Komisja Nadzoru Finansowego i Związek Banków Polskich uparcie stoją na stanowisku, że jej wejście w życie jest konieczne, a proponowany kształt to uczciwy konsensus między konsumentami i instytucjami finansowymi. ZBP cały czas twierdzi, że istnieje możliwość ingerowania ustawą frankową w zawarte umowy kredytu. Jako dowód na poparcie swoich tez podaje inne kraje członkowskie, w których podobne mechanizmy wdrożono. Dodaje, że uchwalenie ustawy frankowej byłoby też zgodne z interesem państwa, ponieważ postępowania frankowe w dużej mierze są prowadzone właśnie na jego koszt, obciążając aparat sprawiedliwości.

Oficjalne prace nad projektem ustawy nie są jednak prowadzone i nic nie wskazuje na to, aby ta sytuacja miała się zmienić. Wszystko dlatego, że przedstawiciele frankowiczów uważają, że każdy akt prawny tej rangi dotyczący zobowiązań frankowych pogarszałby sytuację konsumentów w porównaniu z tym, co ci mogą zyskać w sądach, uzyskując wyrok unieważniający umowę.

Czy ustawa frankowa zostanie uchwalona?

Mimo że ustawa frankowa cały czas stanowi gorący temat w środowisku prawniczym, to wydaje się, że na ten moment na jej wprowadzenie jest już zdecydowanie za późno. Trzeba pamiętać, że obecnie w sądach toczą się tysiące spraw o ustalenie nieważności kredytów w CHF. Wiele wyroków w podobnych postępowaniach zostało już wydanych, a zdecydowana większość z nich okazała się korzystna dla frankowiczów. Konsumentów regularnie wspiera również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w swoich orzeczeniach podkreśla potrzebę zapewniania frankowiczom kompleksowej ochrony.

W tych okolicznościach ewentualna ustawa frankowa nie mogłaby regulować jedynie kwestii ugód, ponieważ prawo nie działa wstecz. W tego typu akcie prawnym musiałyby się znaleźć postanowienia, w których ustalone zostałyby również zasady postępowania z kredytami, co do których pozew został już skierowany do sądu. W praktyce wydaje się to nierealne i niemożliwe do pogodzenia z procedurą cywilną. Jedynym rozwiązaniem na poziomie ustawowym, które miałoby rację bytu na podstawie przepisów dyrektywy konsumenckiej, byłoby uznanie wszystkich umów kredytów frankowych za nieważne i sprecyzowanie zasad rozliczeń. W obecnym stanie ono także wydaje się jednak niemożliwe.

Stanowisko TSUE a propozycje banków

Wejścia w życie ustawy frankowej trudno oczekiwać również na podstawie orzecznictwa TSUE. Mimo że Związek Banków Polskich twardo stoi na stanowisku, że wejście w życie ustawy frankowej byłoby zgodne z prawem, to na podstawie orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyraźnie widać, że jest całkiem odwrotnie. Ewentualna ingerencja ustawodawcy w umowy kredytu frankowego zawarte z konsumentami mogłeby mieć charakter jedynie retrospektywny. Oznacza to tyle, że ustawa miałaby prawo usuwać postanowienia niedozwolone w trвающей umowie kredytu ze skutkiem na przyszłość.

Nie ma natomiast mowy o retroaktywnym działaniu takiej ustawy. Niedopuszczalna byłaby więc sytuacja, w której akt prawny mógłby ograniczać ochronę kredytobiorców, która przysługiwała im w chwili zawarcia umowy. W tych okolicznościach tym bardziej wydaje się, że nierealne jest uchwalenie ustawy, która zapewniałaby konsumentom jedynie około połowę korzyści osiągalnych przy pozwaniu banku i uzyskaniu wyroku ustalającego nieważność umowy. TSUE podkreśla, że frankowicze nie mogą ponosić skutków nieuczciwych działań instytucji finansowych, a przedsiębiorcy muszą brać odpowiedzialność za swoje naruszenia. Ewentualna ustawa frankowa w kształcie proponowanym przez Związek Banków Polskich i Komisję Nadzoru Finansowego musiałba zostać uznana za sprzeczną z tym duchem.

Podsumowanie: Co z ustawą frankową w 2024 roku?

Sytuacja frankowiczów w sporach dotyczących kredytów w CHF jest na tyle dobra, że z ich strony nie ma potrzeby wsparcia na poziomie ustawodawczym. Przebieg procesów sądowych oraz ugruntowana linia orzecznicza dają pełną gwarancję bezpieczeństwa dla osób decydujących się na proces. W 2024 roku nie powinno dojść do uchwalenia ustawy frankowej, a konsumenci będą prawdopodobnie jeszcze chętniej decydowali się na pozwanie banku.

Jeżeli zatem w dalszym ciągu spłacasz toksyczny kredyt powiązany z kursem CHF i zastanawiasz się, co z ustawą frankową w 2024 roku przyniosą nowe doniesienia, odpowiedź jest prosta: nie warto czekać na iluzoryczne rozwiązania systemowe. Każdy miesiąc zwłoki to kolejne zapłacone raty kapitałowo-odsetkowe wyliczone na podstawie wadliwych klauzul. Jedyną rekomendowaną i w pełni skuteczną drogą do odzyskania wolności finansowej oraz nadpłaconych środków jest poddanie swojej umowy rzetelnej analizie prawnej w kancelarii radcy prawnego i wstąpienie na ścieżkę sądową. Praktyka pokazuje, że to właśnie w sądzie frankowicze uzyskują dziś pełną sprawiedliwość.

Udostępnij:

Polecamy również

Pozwy przeciwko Millennium
Bank Millennium to jedna z instytucji finansowych, która w latach ubiegłych udzieliła na polskim rynku gigantycznej liczby kredytów powiązanych z kursem franka szwajcarskiego. Doskonały marketing, silna pozycja rynkowa oraz powszechna renoma sprawiły, że tysiące polskich rodzin zdecydowało się na zaciągnięcie tego zobowiązania właśnie tutaj. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna – w przygotowanych przez bank szablonach […] […]
Pozew przeciwko mBank
W pierwszych latach dwudziestego pierwszego wieku kredyty powiązane z kursem walut obcych stanowiły stały element oferty większości instytucji finansowych w Polsce. Identyczną strategię przyjął mBank, będący od lat jednym z najpopularniejszych i najbardziej rozpoznawalnych banków na rodzimym rynku. Niestety, wdrożenie tych instrumentów finansowych odbyło się kosztem należytej ochrony interesów kredytobiorców. W efekcie nieuczciwych i abuzywnych […] […]
Pozwy przeciwko PKO BP
Tematyka procesów związanych z kredytami powiązanymi z kursem CHF niezmiennie wywołuje ogromne poruszenie w polskim społeczeństwie. Przez wiele lat instytucje finansowe w naszym kraju masowo oferowały produkty hipoteczne indeksowane bądź denominowane do waluty szwajcarskiej. W gronie tych podmiotów znajdował się również największy polski bank. Aktualna linia orzecznicza oraz poglądy doktryny prawniczej nie pozostawiają złudzeń – […] […]

Masz kredyt we frankach? Odzyskaj swoje pieniądze!

Dokładnie zapoznamy się z Twoją sprawą i poprowadzimy ją od początku do końca.

Prześlij nam skan umowy i sprawdź, jakie masz szanse na wygraną

Po przesłaniu dokumentu otrzymasz darmową analizę mailowo
Drag & Drop Files Here
or
Twoje dane są u nas bezpieczne. Tylko prawnicy mają dostęp do Twoich dokumentów.

Zależy Ci na szybkim kontakcie? Zadzwoń